Bo rÃł?nie ?ycia ucz± i ka?dy po kolei, ka?dy topi smutki jak nie w ?yciu to w nadziei. /x3
1. Kolejny dzien, kolejna noc, kolejna sprawa. Fluidy nocy umieraj± zaraz z rana. Te fluidy atakuj± mnie jak skaza. Gdzie ten strach, te uczucie, ta obawa? Przed nastepnym dniem, ?ycie, sen czy to jawa? Gesto jak w ulicznej d?ungli, wy¶cig szczurÃłw ?adna to zabawa. Otwieram oczy, znowu za oknami leje, kaloryfer zimny, tak zimny. Ludzie kaptur na g3owe, s3uchawki na uszy, plecak na plecy i muzyka w duszy. Siadam naprzeciw, stop, autobus ruszy3. Tysi±c my¶li moich wszystkich nagle tu przyg3uszy. Teraz przystanek, znowu ten sam zestaw pytan. Nudne to jak zawsze, ale co mam 3ykaa to po3ykam.
Bo rÃł?nie ?ycia ucz± i ka?dy po kolei, ka?dy topi smutki jak nie w ?yciu to w nadziei. /x2
2. Wiec ide tam, gdzie nie ma jednej 3zy, gdzie marzya wolno, sny wype3niaj± sny. Muzyka nocy czarna jak heban, s3ucham jej czesto jak spo?ywam chleba. Do tego zmys3, jakich zmys3Ãłw ma3o. Klatka po klatce, pare ujea sie pozna3o. Jak flesz b3yszcz± oczy, ja te? b3yszcze w nocy. Ta noc jak narkotyk pozbawia mnie mocy.
Bo rÃł?nie ?ycia ucz± i ka?dy po kolei, ka?dy topi smutki jak nie w ?yciu to w nadziei. /x2
3. Pocz±tki trudne, ale koniec to jest smutek. Smutek to pora?ka, ?ycie z ni± jest takie puste. Po cie?kim dniu nie czuje sie jak m3ody BÃłg, jak m3ody cz3owiek za to padam z nÃłg. Tak ca3e ?ycie ucz± mnie bya topie, za kas± biegaa, jak nie z3apie, ?ycie wtopie. To wszystko na nic, wcale nie ?yje jak krÃłl. Patrze w lustro, jakie¶ pazerne spojrzenie mÃłwi mi to, ?e nie swÃłj.
Wiec patrze w dÃಗ, tak 1le sie jako¶ robi. Wbrew sobie robie, wbrew sobie etykieta zdobi. To ten, co zimny, to ten, co nie ma ju? sumienia, za grosz szacunku, a ja p3acze ze zdumienia. Czy warto za to uciekaa we wspÃಗczesny ¶wiat? Czy warto za to tracia to, co da3 nam stan?
Bo rÃł?nie ?ycia ucz± i ka?dy po kolei, ka?dy topi smutki jak nie w ?yciu to w nadziei. /x2
Bo rÃł?nie ?ycia ucz±… /x2
Bo rÃł?nie ?ycia ucz± i ka?dy po kolei, ka?dy topi smutki jak nie w ?yciu to w nadziei. /x2
W nadziei…
|