Szcze¶cie ty moje nieustaj±ce,
nadziejo moja ¶niona.
W rozk3adzie zdarzen na rok bie?±cy
nikt nie pomy¶la3 o nas.
Na czas najbli?szy, mi3a ma,
w centralnej ku1ni losu,
zaplanowano miejsca dla
nastepuj±cych osÃłb:
pogr±?onych w dziedziczonej niemocy.
Posiadaczy nieprawdziwych cnÃłt.
Nieustannie wzywaj±cych pomocy.
I wytrwa3ych w czekaniu na cud.
Kto¶, kto wymy¶li3 to wszystko wokÃಗ,
ustali3 taki schemat,
wed3ug ktÃłrego w bie?±cym roku
ludzi wra?liwych nie ma.
Wiec nie ma ciebie, nie ma mnie,
naszych przyjaciÃಗ kilku.
Kto¶ kto uk3ada3 my¶la3, ?e
zostali jeszcze tylko:
Pogr±?onych w dziedziczonej niemocy.
Posiadacze nieprawdziwych cnÃłt.
Nieustannie wzywaj±cy pomocy.
I wytrwali w czekaniu na cud.
Pogr±?eni....
Wypijmy kawe moja kochana,
z szafy wyjmijmy ochraniacze.
I przeczekajmy czas nie dla nas,
czas dla wra?liwych inaczej.
|